Święta i Festiwale
Podróżując po Belgii, niemal codziennie można się natknąć na jakieś święto. Rząd uznaje 10 uroczystości państwowych, które stanowią zaledwie niewielką część niezliczonych karnawałów i imprez. Mówi się, że wystarczy trzech Belgów, żeby zorganizować balangę i rzeczywiście, cały naród uwielbia się bawić przy każdej nadarzającej się okazji, a nonszalanckie podejście do życia w ich przypadku doskonale się łączy ze słynnym francuskim savoirvivre'em. Spontaniczni mieszkańcy Belgii potrafią się cieszyć wszystkim - od dobrego wyniku sportowego do promyka słońca. Zamawiając kufel piwa czy filiżankę kawy, łatwo mimowolnie stać się uczestnikiem przyjęcia. Pod wieczór gospody i kawiarnie zapełniają się gośćmi, a akordeoniści zaczynają swe popisy. Przypadkowe zgromadzenie szybko przeradza się w zabawę ze śpiewami i tańcami, a zaproszenia i inne formalności uznaje się za zbędne.
Ulubiony trunek Belgów
Mimo bliskości Francji, Belgowie nie należą do amatorów wina. Ich ulubionym trunkiem jest piwo, a niemal każdy jego rodzaj podaje się w innej szklance. Jesienią odbywa się wiele zlotów piwnych: impreza w Diksmuide popularnością dorównuje monachijskiemu Oktoberfest. Narodowy napitek to jenever. aromatyczna ja-łowcówka, której nadmiar może być przyczyną potężnego kaca.